Blog

TEST: Minichamps

Autor:  | 

U każdego mężczyzny przychodzi taki okres w życiu, gdy pragnie powrócić do przeszłości i znów mieć zabawki, klocki, samochodziki. Problem w tym, że nie zawsze chcielibyśmy, aby nasze nowe resoraki były różowe, piszczące i niepodobne do niczego.

Z pomocą przychodzi firma Minichamps prosto z Niemiec. Ich modele samochodów obecne są na rynku od 1990 roku, a najbardziej znane są ich produkty w skali 1:43. Ich modele znane i cenione na całym świecie, a ich pełnej kolekcji poświęcone jest nawet specjalne – i płatne – muzeum. Przez ponad 20 lat wyprodukowali co najmniej kilka tysięcy różnych modeli samochodów – każda z nich o limitowanej ilości. Dziś wartość kolekcjonerska niektórych modeli może przekraczać nawet 4000zł. Za mały model samochodu!

Postanowiliśmy więc sprawdzić o co tyle krzyku. Zdobyliśmy dwie sztuki malutkich modeli z serii Minichamps 64 o skali – jak się łatwo domyśleć – 1:64. Każdy model samochodu z tej serii jest limitowany do 5,040 sztuk. Niestety nigdy nie wiadomo, który numer przypadł nam.

Pierwsze co się rzuca w oczy to jakość wykonania samego pudełka. Zamknięte pod stylową przezroczystą obudową z logotypem producenta robią wrażenie. Na samej podstawce zawsze umieszczona jest pełna nazwa rzeczywistego samochodu oraz jego wersja i ilość sztuk w których mały model został wyprodukowany. Samochodzik jest do niej przykręcony dwiema śrubkami, które zdecydowanie ułatwiają transport.

No właśnie, a jak sam model? Przekonajcie się sami.

To zaskakujące jak wiele detali są w stanie uchwycić magicy z niemiec w samochodziku, który jest 64 razy mniejszy od swojego oryginału. Choć nie ma tutaj ruchomych elementów (ok, kółka się kręcą), nie przeszkadza to by nawet wnętrza były w pełni odwzorowane. Nawet jeśli zdecydujemy się odkręcić samochód od podstawki to pod modelem znajdziemy w pełni odwzorowane elementy podwozia.

Co ciekawe, firma jest tak znana ze swej jakości, że na rynku pojawia się masa podróbek. Przykłady można znaleźć na oficjalnej stronie producenta, a niektóre na pierwszy rzut oka nie różnią się niczym od oryginału – szczególnie na słabej jakości zdjęciach. Zakupy zalecamy więc robić na specjalistycznych stronach.

Na sam koniec oczywiście wypada zapytać czy warto. Minichamps nie robi najdroższych modeli na świcie, ale nie robi też najtańszych. Nawet taki nowy mini samochodzik może kosztować kilkadziesiąt złotych. Jeśli jednak macie swój ulubiony model, a wasze półki świecą pustkami to jest to kusząca propozycja, która nie przestraszy Waszego portfela jak ręcznie robione modele.

Nie sugerowałbym również zakupu modeli dla małych dzieci. W tym przypadku ostrzeżenie o małych i często ostrych (np. lusterka) elementach jest jak najbardziej słuszne.

Jeśli natomiast, ktokolwiek będzie miał do Was „pretensje”, że inwestujecie w zabawki to pamiętajcie – to nie jest zabawka! To replika samochodu w skali, a nie zabawka o czym informuje sam producent na swoich opakowaniach.

Zobaczcie też pełną galerię zdjęć w wysokiej rozdzielczości na naszym Facebook’u!