Blog

TEST: Ford Focus IV

Autor:  | 

Dokładnie dwadzieścia lat temu Ford postanowił zastąpić popularny model Escort, czymś nowym – Focusem. Wtedy byłem nastolatkiem i miałem ważniejsze rzeczy na głowie niż analizowanie, czy w jakikolwiek sposób wpłynie to na moje dalsze życie. Dziś wiem, że z pewnością miało wpływ na życie Jerzyka…

W 1998 roku, kiedy prezentowano nowy model Forda, był to absolutnie rewolucyjny samochód pod względem technicznym, ale także (a może przede wszystkim) ze względu na wygląd. Obowiązująca wtedy w amerykańskim koncernie filozofia New Edge Design zapoczątkowała zupełnie nowy trend w projektowaniu samochodów – charakterystyczne dla niej były oczywiście trójkątne przednie reflektory, które dopiero kilka lat później pojawiły się u konkurentów Focusa. Kompakt Forda szybko zyskał szerokie grono oddanych fanów (zapytajcie Jerzyka), którzy momentalnie zapomnieli o jego poprzedniku. Dla potwierdzenia sukcesu, w 1999 przyznano Focusowi pierwszą nagrodę w plebiscycie Car Of The Year.

Focus błyskawicznie stał się jednym z liderów swojego segmentu i pozostał nim do dziś. Na drogi wyjeżdża właśnie czwarta generacja tego modelu i naprawdę nie mogliśmy odmówić sobie jej sprawdzenia.

Najnowszy Focus został zaprojektowany całkowicie od zera i wygląda świetnie. Jest dłuższy, nieznacznie szerszy i nieco niższy od swojego poprzednika. Prezentuje się też dużo bardziej dynamicznie – długa maska zakończona sporym grillem o wyglądzie plastra miodu oraz skrócone zwisy podkreślają drapieżny charakter auta. W wersji ST-Line, którą mieliśmy okazję jeździć, rewelacyjnie wyglądają zderzaki. Przedni przypomina nieco sportowe BMW, a tylni wyposażono w spory dyfuzor. Nie sposób też nie wspomnieć o reflektorach wykonanych w technologii Full LED – złośliwcy twierdzą, że to zrzynka z Volvo, jednak ja uważam, że są ładniejsze. Co ciekawe, przednie światła występują w trzech odmianach (halogenowe, Full LED oraz adaptacyjne Full LED) i każda z nich prezentuje się zupełnie inaczej. Mniej różnorodnie jest z tyłu, ale i tak jedyny zestaw lamp jest udany i dość charakterystyczny. Podobnie jak umieszczona centralnie na klapie bagażnika nazwa modelu, która w pierwszej chwili przywiodła mi na myśl niektóre auta ze stajni Porsche. Karoseria nie jest pozbawiona ciekawych i podkreślających sportowy charakter przetłoczeń, a całość wygląda bardzo gustownie. Nowy Focus stylistycznie wyprzedza swojego poprzednika o lata świetlne, co zresztą miałem okazję porównać parkując na chwilę obok trzeciej generacji tego popularnego kompaktu. Ford prezentując obecny model całkowicie zdezawuował wszystkie walory estetyczne dotychczasowych wersji. W mojej ocenie, to najlepiej wyglądający Focus w historii.

Z nieokreślonych powodów wnętrza Fordów zawsze dziwnie mnie pociągały. Nie inaczej jest i w tym przypadku. Deska rozdzielcza została zaprojektowana z niesamowitą dbałością o detale, co widać chociażby po chromowanych ozdobach na kratkach wentylacji. Charakterystyczne jest także delikatne, niebieskie podświetlenie przyrządów, przycisków, schowków i czego tam jeszcze byśmy nie chcieli widzieć w ciemności. Poza tym, wnętrze jak przystało na solidny kompakt jest pozbawione udziwnień i zostało skomponowane w konserwatywno-ergonomicznym stylu – jest sporo przycisków do obsługi klimatyzacji, radia, czy trybów jazdy, głębokie i regulowane uchwyty na kubki, ładowanie indukcyjne oraz schowek, który nie kruszy kolan pasażerowi przedniego fotela. A w wersji z automatyczną skrzynią biegów przełożenie wybiera się za pomocą przyjemnego pokrętła.

Wspominałem już, że nowy Focus jest niski – ma zaledwie 145,2 cm, chociaż na żywo wygląda na jeszcze mniej. To potęguje wrażenie wyczynowej pozycji za kierownicą. Zwłaszcza jeśli wzrost kierowcy pozwala zrezygnować z poduszek pod tyłkiem. Ale to co najistotniejsze, to ilość miejsca z tyłu. W pewnym momencie usiadłem za prowadzącym auto Jerzykiem i było mi szokująco wygodnie, a żaden z nas do ułomków nie należy. Ten efekt został uzyskany dzięki większemu o ponad 5 cm rozstawowi osi. Podsumowując, nowy Focus jest trochę jak scena z kreskówki, w której po wejściu do skromnego namiotu oczom gościa ukazuje się obszerny pałac – smukły na zewnątrz, przestronny w środku.

Warto też powiedzieć trochę o obsłudze. Jak już pisałem wcześniej, klimatyzacją sterujemy za pomocą tradycyjnych i wygodnych przycisków oraz pokręteł, podobnie jest z podstawowymi funkcjami radia. Więcej zabawy zapewnia ekran dotykowy, który wystaje ze środka deski rozdzielczej. Nie ma co się rozpisywać na temat mnogości opcji i rozmaitości systemu SYNC 3, trzeba jednak wspomnieć, że nawigacja satelitarna nie należy do najszybszych, a jej obsługa nieco odbiega od przyjętych standardów. Ja jednak nie należę do osób, którym by to zbytnio przeszkadzało. Zawsze twierdzę, że do wszystkiego trzeba się przyzwyczaić. Jestem też przekonany, że gdybym obcował z Fordem nieco dłużej, to byłbym gorącym orędownikiem zastosowanych w nim rozwiązań. Ale o tym więcej opowiadam podczas 127 odcinka podcastu.

Nowy Focus będzie dostępny z czterema silnikami w kilku wariantach mocy do wyboru. Z uwagi na moje powszechnie znane podejście do diesla, pozwolę sobie szerzej omówić tylko jednostki benzynowe EcoBoost  o pojemnościach 1 i 1,5 litra. Pierwszy z nich pracował pod maską testowanego przez nas egzemplarza i muszę po raz kolejny przyznać, że jest to najlepsza małolitrażowa trzycylindrówka na rynku. Zresztą, nie jestem odosobniony w tej opinii, bo właśnie ona wygrywała sześć razy z rzędu plebiscyt International Engine of the Year. Trzeba sobie jasno powiedzieć, że nie jest to demon prędkości. Nieważne jak bardzo się starałem i jakie były moje wrażenia, rzut oka na prędkościomierz gasił moje emocje i usuwał rumieniec podniecenia z polików. Ale podczas przyśpieszania do 60 km/h nie miałem sobie równych. Więcej wrażeń z pewnością dostarczą silniki 1,5 o mocy 150 i 182 KM, które zdecydowanie bardziej pasują do świetnie prowadzącego się Focusa. Za to najbardziej wymagający kierowcy muszą poczekać na wersję ST lub RS, które mają się podobno pojawić w 2019 roku.

Poczucie dziennikarskiego obowiązku, każe mi dodać, że do wyboru są także dwa silniki wysokoprężne EcoBlue. Spełniają one normę emisji spalin Euro 6.2 i przynajmniej podczas pierwszych lat eksploatacji można mieć nadzieję, że nie będą należeć do grupy największych drogowych trucicieli. Niestety, na co dzień oddycham miejskim powietrzem i mam funkcjonujący zmysł węchu, dlatego trudno jest mnie przekonać, że silniki diesla powinny mieć przed sobą świetlaną przyszłość…

Focus zawsze był znany z tego, że doskonale się prowadził. Sam miałem okazję jeździć niemal każdą dotychczasową wersją i muszę przyznać, że nie ma w tym aspekcie przestrzeni na zażartą polemikę. Czwartą generację kompaktu będzie można zamówić w wersji z wielowahaczowym zawieszeniem SLA, które będzie dostępne z układem dynamicznej kontroli amortyzacji CCD. Testowany egzemplarz miał jednak tylko prostą belkę skrętną z tyłu, a i tak jazda nim była bardzo przyjemna. Zarówno pod względem komfortu, jak również z uwagi na pewność prowadzenia. Układ kierowniczy jest bardzo precyzyjny, a auto zuchwale pokonuje zakręty. Na pochwałę zasługują też hamulce, które niemal stawiają auto dęba.

Podsumowując, Focus czwartej generacji jest samochodem, który z pewnością trafi w gusta wielu klientów. Tym bardziej, że będzie dostępny w aż pięciu indywidualnych wersjach – Trend, Active, Titanium, ST Line oraz Vignale. Każda ze wymienionych będzie miała wiele cech charakterystycznych zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz. Dzięki temu każdy potencjalny nabywca będzie mógł dopasować auto do swoich potrzeb, upodobań i oczekiwań. Mój nos podpowiada mi, że właśnie miałem okazję testować hit sprzedażowy najbliższych kilku lat.

Zresztą, Focus to jeden z najpopularniejszych modeli w historii Forda. Do dzisiaj na całym świecie sprzedało się ponad 16 milionów egzemplarzy auta. Czwarta generacja ma wszystko, co niezbędne aby kontynuować popularność tego kompaktu. Mimo, że ze względu na zadziwiającą politykę amerykańskiego koncernu, ma to być pierwszy Focus niedostępny na rodzimym rynku.

Z tego miejsca gorąco polecam nowego Forda, a jeśli chcecie dowiedzieć się więcej na jego temat, to zachęcam do odsłuchania 127 odcinka naszego podcastu.

Zapraszamy również do obejrzenia pełnej galerii zdjęć nowego Forda Focusa.

Za użyczenie samochodu dziękujemy autoryzowanemu dilerowi Forda – Bemo Motors w Szczecinie.