Blog

Motor Show Poznań 2017

Autor:  | 

Po odwiedzinach na Motor Show Poznań 2017, chciałbym po raz ostatni coś podkreślić. Nie mamy się czego wstydzić. „Nasze” targi rozrosły się do takich rozmiarów, że nie musimy już z zazdrością patrzeć na okoliczne kraje.

Oczywiście wydarzenia nie porównywałbym do targów motoryzacyjnych w Genewie czy Frankfurcie, ale gdybym został do tego zmuszony to też bym potrafił wybrnąć. Jak chociażby faktem oficjalnych stanowisk MINI czy Tesli.

Ci pierwsi byli dla mnie najmilszym zaskoczeniem. MINI w końcu ma wiele do pokazania. Od nowego Countrymana, którego niedawno testowaliśmy, po pierwszy w historii model hybrydowy. Była nawet wersja z mieszkaniem na dachu. Dodatkowo stanowisko było wzbogacone o dwie wersje JCW – Cabrio oraz Clubman. Dla fanów brytyjskiej marki to pozycja nie do pominięcia.

Warto też zerknąć do Infiniti. Widok Q60 zawsze poprawia humor – w końcu to nasz samochód roku – tym razem w 3 litrowej i najmocniejszej wersji. Największe jednak brawa należą się za sprowadzenie koncepcyjnego Project Black S, który zaledwie miesiąc temu debiutował na halach w Genewie.

W zasadzie takich świeżych premier i samochodów, które Europejczycy zobaczyli po raz pierwszy na oczy było znacznie więcej. Ciężko nie wspomnieć o fantastycznie wyglądającej Kia Stinger. Zapamiętajcie ten samochód bo rozpoczyna nową erę tej marki.

Na stanowisku Ferrari jakgdyby nigdy nic stało sobie Ferrari LaFerrari Aperta, a tuż obok towarzyszyło mu 812 Superfast. W dodatku zaparkowane między poznańskimi halami Ferrari GTC4 Lusso sprawiało wrażenie, że przywiozło na stanowisko katalogi i słupki odgradzające. Pokusiłbym się nawet o stwierdzenie, że ich stanowisko było pewnego rodzaju oświadczeniem. W Poznaniu po prostu trzeba być i trzeba pokazać wszystko to co dana marka ma najlepszego do pokazania.

Nie mógłbym też nie wspomnieć o Astonie Martinie, który poza oczywistym DB11 pokazał też model Vanquish S w pięknej konfiguracji. Dla przypomnienia, chciałbym dodać, że ten model uważam za wzór piekna motoryzacji, a konfiguracja która znajduje się na Poznań Motor Show była o niebo lepsza od tej prezentowanej w Genewie.

Zaraz obok naszych przyjaciół z Cabrio Poland (P.S. Widzimy się w sierpniu prawda?) stałal Arrinera dumnie prezentująca po raz pierwszy drogową wersję modelu Hussarya z oznaczeniem 33. Samochód miał jeszcze trochę niedociągnięć, ale patrząc na niego ciężko nie trzymać kciuków za całą ekipę. Nie znam osoby, która nie chciałaby by gdzieś po drogach Europy i całego świata jeździł super samochód sygnowany naszym krajem.

Jednak absolutnym zwycięzcą tegorocznych targów w moich oczach był Mercedes. Świętując 50-lecie marki AMG stworzył gigantyczne stanowisko, napchane samochodami do granic możliwości. Absolutnie KAŻDY znajdzie tu coś dla siebie. Ciężko by wymieniać każdy samochód który się u nich pojawił. To trzeba zobaczyć na własne oczy!

Niestety w Poznaniu nie wystawiają się jeszcze wszyscy i mówię tu o największych graczach. Dlaczego? Tego nie jestem w stanie wytłumaczyć. Jeśli interesuje was jedynie jedna marka, to upewnijcie się czy dotarła na te imponujące targi. Z drugiej strony nawet jeśli nie dotarła to gwarantuję wam, że nie będziecie się nudzić.

Jeśli ja was nie przekonałem to może zrobią to moje zdjęcia, albo zajawka przygotowana przez Rafała, którą możecie zobaczyć poniżej.