Blog

GOŚĆ: Mój pierwszy raz…

Autor:  | 

Zauważyliście, że dzisiejsze auta im szybciej osiągają swoje szczytowanie, czyli osiągają setkę tym lepiej? Im więcej przycisków „bajerów”, światełek tym lepiej? Im bardziej opływowe i kształtne, tym lepiej?

Dzisiejsze auta mówią do nas, informują abyśmy zapieli pasy, że mamy bagażnik otwarty, sygnalizują brak oleju, paliwa. Nawet czasami płaczą i wyją, zupełnie jak dziecko, gdy zostanie za mocno dotknięte, wtedy pilocikiem sprawiamy, że przestaje… Zabawka naszpikowana elektroniką, która powoduje, że ludzkie istoty przestają myśleć nawet podczas parkowania. Stajemy się niemyślącymi marionetkami, robotami takimi jak one same. Przykre! Opływowe kształty, czasami wygodne – bezduszne skrzynki na kółkach. Tak, właśnie tak postrzegam dzisiejsze samochody…

Pewnego dnia zostałam zaproszona na przejażdżkę Fiatem 125p, zwanym dalej klasykiem. Wsiadłam do niego z pewna dozą niepewności, co sprawiało duże podniecenie dla mojej wyobraźni. Powróciły wspomnienia z przed lat kiedy byłam mała dziewczynką, a wujek zabierał mnie właśnie takim autem na wakacje do babci. Nigdy nie zapomnę „bursztyna” między fotelami, którym były zmieniane biegi. Kierownica wąska i duża, szyba otwierana na korbkę przypominającą górną część młynka do kawy…

Teraz jadąc tym autem od razu poczułam zapach wakacji. Zapach charakterystyczny dla starych rzeczy, nutę brudu, blachy, benzyny, wymieszane z zapachem starych materiałów…zapach jakieś historii… to było cudowne!

Myśli moje szukały przeszłości, zastanawiałam się kto jeździł kiedyś tym autem, czy były to osoby szczęśliwe a może wiele razy w nim płakały. Ciekawość mnie zjadała co widział ten klasyk, jaką tajemnicę skrywa, jaka historia jest z nim związana. Miałam wrażenie, że to auto ma duszę, że chce opowiedzieć coś czego jeszcze nikomu nie ujawniło.

Czułam się jak w kinie, gdzie na dużym ekranie oglądam jakąś ciekawą przygodę. Totalne odizolowanie się od rzeczywistej przestrzeni, zupełny powrót do przeszłości. Podróż takim klasykiem działa jak psychoterapia, wychodzisz z niego spokojny i wyciszony, pomimo hałasu podczas podróży.

Polecam wszystkim, którzy mają chęć wsłuchania się w historię i poczucia zapachu przeszłości.

Michałowi dziękuje za to doznanie.

Tekst nadesłała nasza stała słuchaczka – K.