DoDechy by Night

DoDechy by Night #01 – Zawsze jakiś Zenek się spóźni

By  | 

Końcówka grudnia upływa zazwyczaj na organizowaniu i przeżywaniu wszelkiego rodzaju wigilii. Są wigilie firmowe, są wigilie ze znajomymi, wigilia z rodziną, ja byłem dziś na wigilii w przedszkolu mojego syna. W związku z tym, wspólnie z Pawłem i Michałem ustaliliśmy, że nie chcemy być gorsi, ani nie zamierzamy sprzeniewierzyć się wielowiekowej tradycji i spotkaliśmy się na naszej DoDechowej wigilii.

To specjalne wydarzenie postanowiliśmy uświetnić nagraniem kolejnego, a w zasadzie pierwszego oficjalnego odcinka podcastu DoDechy by Night. Uznaliśmy też, że ten gorący okres przedświątecznych przygotowań, to doskonały moment na jego premierę. Jesteśmy przekonani, że słuchanie trzech kolesi popijających herbatkę w oparach absurdu umili Wam lepienie pierogów i mycie okien.

A zatem życzymy Wam wesołych świat, polecamy tabletki na wątrobę i miłego słuchania!

  • Marcin Szymański

    Jak przestaniecie robić By Night, to osobiście przyjadę (busem, bo – haha, nie mam prawa jazdy) i was spiję, a potem nakopię do dupy. Jest osom. 🙂

    Jakbyście chcieli gościa, to… Włala! 😉

    • Dzięki! 😀 Może to jest jakaś myśl by ruszyć w tournee po Polsce 😀

      • Marcin Szymański

        Tour By Night. ;D

    • Artur De-wicz

      By nighty nam tak podpasowały, że są marne szanse, żebyśmy przestali. A jak będzie to się rozwijało w tempie regularnego DoDechy, to za rok nie będziemy wyrabiali się z testowaniem herbatek… 😉