DoDechy Podcast

DoDechy #97 – Pół szeptem, pół serio

Autor:  | 

Był typowo deszczowy lipcowy wieczór. W powietrzu unosił się zapach wilgotnej trawy i bzyczenie komarów przerywane nieregularnymi klaśnięciami. Spotkaliśmy się nie w chillout roomie, tylko u Michała. Kiedy wkroczyliśmy do jego apartamentu, spostrzegliśmy śpiącego w sypialni Dziedzica niewzruszonego donośnym chrapaniem ojca.

Po kilku szturchnięciach i odgłosie otwieranej puszki z herbatą Michał wstał i dołączył do nas w salonie. Od razu wyczuliśmy, że jest jakiś melancholijny. Opowiedział nam jak kupił Poloneza, który teraz znika gdzieś na podwarszawskiej działce wypoczynkowo-rekreacyjnej. Jak utopił telefon, wypożyczony kajak i siebie… prawie. A także wyjątkowo dużo poświęcił miłości swojego życia, którą spotkał po latach. A potem zaczęliśmy rozmawiać o samochodach, wakacjach i wyjazdach. A zatem odpalajcie głośniki, zakładajcie słuchawki i miłego słuchania.

UWAGA! W odcinku zdarzyły się momenty, w których kompletnie nie wiedziałem co mówię.

 

  • Mar Ek

    No to panowie dali du…. ciala . Jak to sluchac pod koniec. Nic Michala nie slychac. Powtorzycie te nagranie ? prosze…

    • Dzięki za szybką reakcję 😀 Na szczeście plik udało się wygenerować jeszcze raz i wszystko jest ok. Zaraz podmienimy na serwerze 🙂 Dzięki za cynk! Jakoś to wynagrodzimy! 😀

  • Mar Ek

    No to podejscie numer 2 🙂