DoDechy Podcast

DoDechy #91 – Żółte papiery?

By  | 

Kilka dni temu rzuciłem okiem na listę naszych ostatnich odcinków i okazało się, że dawno nie nagraliśmy odcinka o niczym. Czyli tak zwanego odcinka ogólnego. Trzeba to było szybko nadrobić, więc umówiliśmy się w naszym chillout roomie i nagraliśmy.

Jak zwykle pojawiliśmy się w siedzibie naszej redakcji punktualnie. Przy okazji, Michał zaskoczył nas nowym statusem jednego z DoDechowych pojazdów. A ponieważ rozpierała go mieszanka dumy i radości, nie omieszkał opowiedzieć o tym podczas nagrania.

Paweł strasznie się skarżył na brak aktualności ze świata motoryzacji i sprawiał wrażenie smutnego. Na szczęście ja wygrzebałem kilka istotnych informacji i nieudolnie się nimi podzieliłem.

W odcinku zajęliśmy się także wyzwaniem od jednego z naszych słuchaczy. Wyzwanie polegało na znalezieniu samochodu, który nie istnieje. Oczywiście jak przystało na fachowców, poradziliśmy sobie świetnie. Dlatego nie pozostaje mi nic innego, jak zaproszenie Was do odsłuchu.

  • Artur

    W sprawie rejestracji zabytku było napisać… może udałoby mi się pomóc

  • Maupiarz

    Pięknie wyszedł ten odcinek , nawet jakieś szczekanie psów się załapało na podcast 😉
    Zazdroszczę Michałowi klasyka na żółtych blach i możliwości płacenia ubezpieczenia za krótki okres.
    Mam krótkie pytanie do Michała czy ma z góry ustalony limit kilometrów ile może podróżować na miesiąc takim autem czy można poruszać się po świecie do woli?

    • Ja zakładam, że to taki feature Fiata – to on właścicielowi ustala limit kilometrów 😀 Ale zapytamy 😀
      Za psy przepraszam, zdecydowały zorganizować sobie zawody z wrestlingu obok naszego chillout roomu 😉

  • Kamil Witaszewski

    Jak to nie można zapiąć fotelika przeciwnie do jazdy? Lobby „bezpieczeństwa” cały czas dudni, że właśnie to jest najbezpieczniejszy sposób przewożenia dzieci w fotelikach. Mało tego! Przez najbliższy czas, ten czlowiek bedzi musiał tak przewozić dziecko, to najmniejsze.
    Poza tym, to najstarsze może śmiało już siedzieć z przodu a z tyłu mama z młodszym i najmłodszym dzieckiem które jedzie właśnie tyłem.
    W takiej konfiguracji zmieszczą się bez problemu w każdym większym kompakcie nawet 😉
    Widać, ze nie macie za wielu dzieci 😀

    • Artur De-wicz

      To prawda, przez pierwsze miesiące życia małe dziecko najbezpieczniej przewozić właśnie tyłem do kierunku jazdy. Zresztą foteliki dla takich maluchów są przystosowane przede wszystkim do tego typu metody. Problemem nie jest ustawienie fotelika, ale umieszczenie ich w liczbie 3 na tylnej kanapie. Tak jak powiedziałem na nagraniu, jeśli nie ma trzech osobnych foteli/isofixów, to nawet jeśli foteliki się mieszczą, to nie są spełnione wszystkie warunki do bezpiecznego przewozu dzieci.
      Co do zmieszczenia się w kompakcie, to sam mam dwójkę dzieci i z całą pewnością mogę stwierdzić, że podróż pomiędzy fotelikami to byłaby tortura. Nawet gdybym się zmieścił na środku. 🙂

      • Kamil Witaszewski

        Środek odpada zdecydowanie. Fotelik dla malucha ustawiasz na środku, tyłem do kierunku jazdy. I wszyscy się mieszczą 😉