DoDechy Podcast

DoDechy #82 – Wyszło jak zawsze

Autor:  | 

Styczeń już w pełni. Przyszła długo oczekiwana zima i obfite opady śniegu. Ja ubolewam, że moje C5 nie jest wyposażone w tradycyjny hamulec ręczny i ma napęd na przód, a reszta świata narzeka, że za zimno i biało.

Na  szczęście udało nam się przedrzeć przez zaspy białego puchu i dotarliśmy do naszego ciepłego chillout roomu. Spotkaliśmy się pierwszy raz w 2017 roku i od razu spostrzegliśmy jak zmieniliśmy się przez ostatni rok… a przynajmniej Michał, który podjechał swoim autem z tętniącą muzą i kazał na siebie mówić Ziomek.

Paweł z kolei zdobył drugiego psa. Wygląda trochę jak chuda wersja Zoltana, ale to podobno inna rasa i inna płeć. Okazało się, że nie jestem zbyt lotny, jeśli chodzi o psy… Na szczęście, dzięki hojności Red Bulla, który ostatnio uzupełnił naszą studyjną lodówkę, wypiłem puszkę złocistego napoju o smaku landrynek i odzyskałem skrzydła. W sam raz na nagranie.

A zatem miłego słuchania…

PS. Ścieżkę dźwiękową zapewnił eM Si Michu Records…